Byłem dzisiaj na wystawie Space Adventure we Wrocławiu (wystawaspace.pl) i chciałbym Was delikatnie przed nią przestrzec. Interesuję się tą tematyką, więc moje oczekiwania wobec tej wystawy były dość duże. Zachęcały głównie hasła, jak:

Wielka sensacja, największa na świecie wystawa „nie z tej Ziemi” pod patronatem NASA we Wrocławiu!

Wydawałoby się, że za taką cenę biletu (65 złotych!) będzie coś naprawdę na poziomie. A tu klapa…

Oprócz dosłownie kilku prawdziwych eksponatów (większość to słabe repliki) i historii związanej z pierwszymi (bez)załogowymi lotami na orbitę i w kosmos, nie ma tam nic wartego uwagi. Wystawa jest dość mała. Najgorsza z tego wszystkiego jest jakość tekstów wystawy. O ile merytorycznie wyłapałem tylko kilka malutkich błędów, to litrówek i błędów w nazwiskach jest multum!
To straszne, że wystawa, która ma być edukacyjna, wygląda jakby przygotowywał ją ktoś nie mający za bardzo pojęcia co robi, zatrudniając studentów na kacu do przepisywania tekstu.

Pod koniec już mnie to tak irytowało, że pozwoliłem sobie na kilka zdjęć, które wrzuciłem tutaj: https://imgur.com/a/xZKlwnP – sami oceńcie.

Nie polecam wystawy. Szkoda kasy. Jest warta max 12 złotych. Dziękuję dobranoc.

#japierdole #gorzkiezale #kosmos #spacex #nasa #esa #spaceadventure #wroclaw troche #januszebiznesu i #patologiazmiasta