Coś mi mówi, że Elon nie przypadkowo wypuścił pierwszą „większą” partię Starlinków na tą orbitę, na którą wypuścił. Orbita ta mniej więcej pokrywa się z obecną granicą światła i cienia, w wyniku czego praktycznie wszędzie, gdzie Starlinki lecą nad półkulą północną to znajdują się nad obszarem zaciemnionym, ale same jeszcze lecą w świetle słonecznym. Skutek jest taki jaki widać. Widać je bardzo dobrze na ciemnym niebie i mnóstwo ludzi poluje na „kosmiczny pociąg”. Gdyby SpaceX wystrzeliło te satelity o innej porze, to wówczas satelity przelatywałyby nad nami np. w środku dnia, np. teraz, gdzie nie mielibyśmy szans ich zobaczyć.
Elon wie jak się reklamować niskim kosztem…
#spacex #eksploracjakomosu #kosmos