Godzina 00:32
Jutro nie idę do pracy
W tle leci The XX – Intro
Czas na nocną rozkminę:

Jeśli tak naprawdę żyjemy w matrixie?
Wszystko jest liczone przez jakiś niepojęty dla naszego gatunku „komputer”. Jesteśmy iluzją – czym w takim razie naprawdę jesteśmy? Nie wiem.
Nie da się przekroczyć prędkości światła bo.. takie jest ograniczenie systemu.
Nie da się przekroczyć zera absolutnego z tego samego powodu.
Jak przekroczysz zakres inta, to nastąpi przepełnienie bufora. Tutaj nastąpiło by.. nie wiem, jakiś Kernel Panic na niebie.
Idąc dalej – przekraczając prędkość światła, można by sprawdzić, czy ta teoria ma sens.
Ale nie da się tego zrobić – bo „architekt” na to nie pozwala.
Pamiętam, jak na studiach robiłem automaty komórkowe – jeśli my też żyjemy w takim zaawansowanym automacie komórkowym?

Jeśli nasz mózg, jest.. sztuczną siecią neuronową? Taką samą, jaka uczy się grać w mario, i siedzi na komputerze?

Skumajcie – No skad sie wzial wszechswiat? Juz kij w ten wielki wybuch. Ale sam wszechswiat?
Gdzie jest zapisany wszechswiat?
Gdzie ten nasz wszechswiat jest umieszczony? Na czym? W czym?

Naukowcy mówią, że ta teoria jest bez sensu, ale ich głównym argumentem jest w skrócie – moc obliczeniowa. Ale przecież ten „komputer” wcale nie musi być niczym, co przypomina nasze urządzenia. Moim zdaniem ten argument jest bez sensu.
A może każda galaktyka ma własnego architekta i „komputer”?

Jak chodzi o wiarę – jestem agnostykiem. Dlaczego? Bo nawet zakładając, że żyjemy w matrixie, to przecież coś musiało stworzyć.. „architekta”, tego matrixa.

Czekam na arugmenty – dlaczego ta teoria nie ma sensu.

#fizyka #kosmos #teoriespiskowe #matrix #astronomia #teoriasymulacji

Wołam @MLECZ_PRZEOKRUTNY oraz @TymRazemNieBedeBordo i @kapuczina_corki_somsiada z poprzedniego postu – ten jest napisany i otagowany z sensem – może temat dalej Was interesuje