Nasza możliwość obserwacji wszechświata jest żenująco kiepska, bo umiemy tylko budować detektory promieniowania elektromagnetycznego, a dopiero uczymy się budować detektory zmian fal grawitacyjnych, a innych w ogóle nie umiemy zrobić (by były w formie obrazu, a nie pojedynczej liczby). Na razie, na Ziemi, detektory grawitacyjne są bardzo duże i bardzo kiepskie.

Wielu z Was pewnie widziało zdjęcia galaktyk, bardzo piękne, ale czy wiecie… że one tak nie wyglądają? Często zbiera się kilka zdjęć z detektorów o różnych pasmach i im przyporządkowuje się odpowiednie kolory. To dlatego, są też takie teleskopy co robią zdjęcia bazując nie na świetle, ale np. na promieniowaniu gamma i rentgenowskim (to jest prawie to samo) i one mogą dodać więcej informacji do zdjęcia.

Te zdjęcia się robi miesiącami (w tych dziwnych zakresach) i potem matematycy i fizycy składają je w całość, by było takie jedno, ładne, które można pokazać.

To nie jest popularna gałąź astronomii (badanie falami krótszymi, niż światło widzialne) bo tak się bada tylko bardzo gwałtowne zjawiska w kosmosie, jakieś wybuchy, bo tylko takie mogą takie pasmo promieniowania elektromagnetycznego wywołać. Jakbyśmy skierowali taki teleskop np. na Wenus, czy Enceladusa, to nic by nie było widać, bo nic gwałtownego się tam nie dzieje.

#przemyslenia #kosmos #ciekawostki


Wszystkie nieodpowiednie komentarze będą usuwane

Nasza możliwość obserwacji wszechświata jest żenująco kiepska, bo umiemy tylko budować detektory promieniowania elektromagnetycznego, a dopiero uczymy się budować detektory zmian fal grawitacyjnych, a innych w ogóle nie umiemy zrobić (by były w formie obrazu, a nie pojedynczej liczby). Na razie, na Ziemi, detektory grawitacyjne są bardzo duże i bardzo kiepskie.

Wielu z Was pewnie widziało zdjęcia galaktyk, bardzo piękne, ale czy wiecie… że one tak nie wyglądają? Często zbiera się kilka zdjęć z detektorów o różnych pasmach i im przyporządkowuje się odpowiednie kolory. To dlatego, są też takie teleskopy co robią zdjęcia bazując nie na świetle, ale np. na promieniowaniu gamma i rentgenowskim (to jest prawie to samo) i one mogą dodać więcej informacji do zdjęcia.

Te zdjęcia się robi miesiącami (w tych dziwnych zakresach) i potem matematycy i fizycy składają je w całość, by było takie jedno, ładne, które można pokazać.

To nie jest popularna gałąź astronomii (badanie falami krótszymi, niż światło widzialne) bo tak się bada tylko bardzo gwałtowne zjawiska w kosmosie, jakieś wybuchy, bo tylko takie mogą takie pasmo promieniowania elektromagnetycznego wywołać. Jakbyśmy skierowali taki teleskop np. na Wenus, czy Enceladusa, to nic by nie było widać, bo nic gwałtownego się tam nie dzieje.

#przemyslenia #kosmos #ciekawostki


Wszystkie nieodpowiednie komentarze będą usuwane